Na co dzień uprawiamy (bądź nie!:) różne sporty, biegamy, jeździmy na rowerze, chodzimy na fitness czy siłownię. Zwracamy uwagę na różne aspekty „stanu” naszego ciała. Ilość tkanki tłuszczowej, siła mięśni, wytrzymałość, itp. Jednak naprawdę mało kto ma świadomość jak olbrzymią rolę w tej maszynie, którą jest ludzkie ciało odgrywa kręgosłup. Zwykle przypominamy sobie o nim, gdy jest już za późno. Tzn. gdy zaczyna boleć. Kręgosłup zdecydowanie zasługuje na więcej uwagi. Stąd pomysł na ten artykuł. Zapraszam do lektury.
Kręgosłup to nic innego, jak zespół stawów tworzących kolumnę. Dorosły człowiek posiada 24 kręgi, natomiast aż 52 stawy w ich obrębie. Wszystkie charakteryzują się tym, że mogą się poruszać. Niektóre w większym zakresie (w odcinku szyjnym i lędźwiowym), inne w mniejszym (odcinek piersiowy, krzyżowo - guziczny). Ruchomość całego kręgosłupa to suma zakresów ruchów poszczególnych jego segmentów.
Dzięki tak skomplikowanej, a zarazem lekkiej „konstrukcji” jesteśmy w stanie stać pionowo, dźwigać ciężary, a do tego jeszcze zgiąć się w pół, obracać za siebie i wykonywać wiele różnych ruchów tułowia. To wszystko możliwe jest dzięki specyficznej budowie kręgosłupa – przede wszystkim dzięki jego krzywiznom.
Rys 1: Schemat przedstawiający fizjologiczne krzywizny kręgosłupa. Kolorem zielonym zaznaczono lordozę szyjną i lędźwiową, kolorem niebieskim – kifozę piersiową i krzyżowo – guziczną.
Krzywizny kręgosłupa są fizjologiczne, to znaczy, że każdy kręgosłup powinien je mieć, aby funkcjonować prawidłowo. Dzięki nim kręgosłup może wytrzymać kilkanaście razy większe obciążenie w porównaniu do całkowicie prostych pleców.
Najbardziej mobilnym fragmentem kręgosłupa jest odcinek szyjny. Drugie miejsce zajmuje odcinek lędźwiowy, natomiast najmniej ruchu można zaobserwować w odcinku piersiowym kręgosłupa (głównie ze względu na obecność żeber chroniących zawartość naszej klatki piersiowej). W części krzyżowo – guzicznej również obserwujemy ruchy, choć są one bardzo niewielkie.
W literaturze można znaleźć wiele norm zakresów ruchu poszczególnych odcinków kręgosłupa. W praktyce fizjoterapeutycznej jednak rzadko kiedy się je stosuje. Zamiast dokonywać pomiarów mobilności każdego z segmentów kręgosłupa przy użyciu goniometru (specjalnego przyrządu do mierzenia kątów w poszczególnych stawach), fizjoterapeuta najczęściej wykonuje testy funkcjonalne wybranych odcinków oraz całego kręgosłupa.
Rys. 2 Przykładowe pozycje funkcjonalnego badania zakresu ruchu poszczególnych odcinków kręgosłupa
Człowiek to skomplikowana „maszyna”. Posiada wiele „części”, które muszą funkcjonować prawidłowo abyśmy czuli się dobrze i mogli wykonywać swoje aktywności. Im bardziej o nie dbamy, tym dłużej nam posłużą. Niestety, jak każda maszyna, z czasem ulegamy procesowi „zużycia” – na skutek różnych czynników doznajemy kontuzji, bólu. Na szczęście organizm posiada zdolność regeneracji i z wieloma problemami potrafi sobie poradzić. Warto jednak wcześniej zapobiegać ewentualnym kontuzjom, niż później je leczyć.
Zachowanie prawidłowej ruchomości kręgosłupa jest podstawowym elementem profilaktyki wszelkich problemów w jego obrębie, począwszy od jednostkowych, krótkotrwałych epizodów bólowych na skutek przeciążenia treningiem, a skończywszy na chorobie zwyrodnieniowej mogącej prowadzić do operacji.
Prawidłowa mobilność z reguły kojarzy nam się z dobrą elastycznością - im człowiek bardziej gibki, tym zdrowszy. Nic bardziej mylnego. Jeśli chodzi o nasz organizm, obowiązuje zasada złotego środka. Wygimnastykowana baletnica, potrafiąca „zwinąć się w supeł”, jest w równym stopniu narażona na problemy z kręgosłupem co mało gibki ciężarowiec.
Wiemy już, że aby jak najdłużej cieszyć się zdrowym kręgosłupem, należy dbać o jego ruchomość. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z wagi tego stwierdzenia. Co nam grozi, gdy zaniedbamy nasze plecy? Co się dokładnie dzieje, gdy jesteśmy zbyt „sztywni” a co gdy zbyt „wiotcy”?
Zarówno ograniczona, jak i nadmierna ruchomość stawów nie jest dobra. Dotyczy to wszystkich stawów naszego ciała.
W następnym wpisie zajmiemy się treningiem mobilności. Czyli co robić, aby kręgosłup znajdował się w stanie równowagi, bez przesady w stronę nadmiernej sztywności, jak i mobilności.
Tekst: Joanna Gawrylczyk, fizjoterapeutka CRS Clinic, była zawodniczka kadry Polski w pięcioboju nowoczesnym